Zabrała Matka Dziecko do lekarza. Pani Szanowna Doktor stwierdziła, że płucka czyste (ufff!), a to tylko wirusowe. Przepisała syropek i odesłała do domu. M. prawie odetchnęła z ulgą. Całkowicie odetchnie, jak Dziecko nie będzie miało gorączki, zatkanego noska, nie będzie kichać i kaszleć, będzie spokojnie spało w nocy.. Cwane choróbsko postanowiło zaatakować najsilniejsze domowe ogniwo. Ale Matka się nie da! Matka walkę wygra.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz